piątek, 12 grudnia 2014

przejdźmy z powrotem na pan pani

po co udawać bliskość w którą nikt nie wierzy

marznąc pod każdym spojrzeniem

 

zimno zbiera się wokół ust

rozszerza w górę  i gęstnieje w gardle

 

w głowie robi się lepko i mdło

 

jestem już poza twoim zasięgiem

poza zasięgiem wszystkich ludzi

 

nie można próbować dłużej niż to ma sens

zwłaszcza że w nocy po ścianach wędrują odblaski cudzych ognisk


 

1 komentarz:

  1. Marinko wiersz piękny, tylko tyle w nim smutku i rozgoryczenia. Buziol

    OdpowiedzUsuń