chwilami
mam nadzieję że dostanę imię jak kotka na
dachu
wyciągnę
się namiętnie rozpłaszczę czujna i bez majtek
stoczę
w rozdziawioną mordę lubieżności
zwaną
dobrym towarzystwem
będę
sobą tobą kim chcesz
(Jezusowi
wizerunek dała mirra)
póki
co
jestem
nipem i peselem
zwykłym
numerem w kolejce
do
jaśnie pseudoczłowieczeństwa
sobota, 19 lipca 2014
czasami mam wrażenie, że jestem tu, na Ziemi, przypadkiem, przez pomyłkę Boga, losu, jakiejś siły sprawczej? bez znaczenia. jestem niedopasowana i przedczasowa albo ponad...i zawsze będzie mi...może nie źle, ale niedostatecznie