podszepty cieni

środa, 16 lipca 2014

chciałam się oswoić z ciszą zanikającego pulsu


gdy ty wtulając się w odwieczną tajemnicę z godnością
bez płaczliwych szeptów i bez odwracania

z pokorą indyjskiego słonia wchodziłaś tam
jak do siebie
jak do dawno wyczekiwanego miejsca

a jednak i pomimo


trochę  zapadłam się w twoją śmierć
Autor: Unknown o 22:18
Wyślij pocztą e-mailWrzuć na blogaUdostępnij w XUdostępnij w usłudze FacebookUdostępnij w serwisie Pinterest

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Nowszy post Starszy post Strona główna
Subskrybuj: Komentarze do posta (Atom)

O mnie

Unknown
Wyświetl mój pełny profil

Archiwum bloga

  • ▼  2014 (15)
    • ►  grudnia (5)
    • ▼  lipca (10)
      • miłość nie jest przynależna prawem rodzi się ...
      • taka refleksja... http://www.wysokieobcasy.pl/wys...
      • gniazdo znowu mnie rozczarowuje i zniechęca c...
      • zawsze jeszcze zdążę nie być a teraz chcę dals...
      • czasami mam wrażenie, że jestem tu, na Ziemi, przy...
      • kocham sowy
      • co zrobisz gdy stanę przed tobą naga w kuszący...
      • kiedy przyjdę do ciebie cieniem na czole położ...
      • chciałam się oswoić z ciszą zanikającego pulsu ...
      • muszę się spieszyć tej nocy i  zasnąć choć na ...
Motyw Okno obrazu. Obsługiwane przez usługę Blogger.